Wena wybiera bezlitośnie i bezlitośnie wybiera czas, w którym bez ostrzeżenia zesra się na głowę bezradnemu pisarzowi, który przechadza się pomiędzy półkami w supermarkecie. Stephen K. tak napisał.
Siedzę i patrzę. Na co? Na czyjeś nieszczęście. Chciałabym pomóc, ale nie mogę. Nic mnie do tego nie przekonuje. "’A co ty z tego będziesz miała? Będziesz się narażała za kogoś?" Okrutne sidła XXI wieku. Wszystko idzie do przodu. Tylko… zapomina się o bliźnim.
Zdarzają się na świecie rzeczy niewyjaśnione. Stawiane są pytania bez odpowiedzi. Czy istnieją duchy, przeznaczenie, życie po śmierci? Mam kilka spraw, które do dzisiaj nie zostały rozwiązane. I wiele pytań o to, co się wtedy stało.
Od dawien dawna kieruję się zasadą - mężczyzna zajęty lub żonaty nie istnieje dla mnie jako facet. Ewentualnie jak kolega. Problem ze zrozumieniem tego mają moje zazdrosne koleżanki, które się boją, że jako rozwódka ukradnę im mężów. Zasada ta została wczoraj zachwiana…
Kiedy weszłam do Twojego biura, siedziałeś pochylony nad papierami. Uniosłeś lekko głowę i zobaczyłeś mnie. Stanęłam w drzwiach, w świetle słońca. Miałam na sobie zwiewną, białą sukienkę, a zarys mojego opalonego ciała na pewno był dla Ciebie teraz wyraźnie widoczny.
- No wiesz córeczko, on jest bardzo ciężko chory i nie wiadomo czy przeżyje tą operację… To on mnie namówił do ślubu - dla mojego dobra. Mam 900 zł renty, a po jego śmierci będę miała 1900… W tajemnicy przede mną wzięła ślub i opowiada mi o tym tak, jak o dobrym obiedzie! Kobieta, która za miesiąc będzie miała 70 urodziny?
Pamiętał, że gdy tylko chciała, umiała słuchać, a to bardzo trudna sztuka. Lubił z nią rozmawiać; była niezwykle inteligentną kobietą, co chyba zadecydowało o tym, że Jakub wytrzymał z nią dłużej niż jedną noc. Nie żeby jej ładne nogi jakoś specjalnie mu przeszkadzały…
Pamiętał, że gdy tylko chciała, umiała słuchać, a to bardzo trudna sztuka. Lubił z nią rozmawiać; była niezwykle inteligentną kobietą, co chyba zadecydowało o tym, że Jakub wytrzymał z nią dłużej niż jedną noc. Nie żeby jej ładne nogi jakoś specjalnie mu przeszkadzały…
Dla niektórych książka jest tylko książką. Lekturą zadawaną do przeczytania w szkole. Zacofany przedmiot. Okładka z kartkami w środku. Bezwartościowy śmieć, który zaraz odłożymy na półkę i do którego nigdy więcej nie zajrzymy. A czym książka jest dla Was? Dla mnie samo słowo "książka" brzmi magicznie.
Przyjaciel to ktoś kto pomoże gdy jest taka potrzeba. To ktoś kto był, jest i będzie. Są dni gorsze i lepsze, również w przyjaźni. Czasem wątpię, że Ona jest jednak moją przyjaciółką. Ale gdy przychodzi co do czego, jest… i za to ją kocham!